Fast-food czy slow-food
Jedzenie w pośpiechu.
Ważne jest nie tylko to – CO jemy, JAK , KIEDY i ILE, ale także to – w jakiej robimy to atmosferze. Na atmosferę składa się wiele czynników: nasz nastrój, czas jakim dysponujemy, miejsce, towarzystwo, itd…
Jedzenie w biegu sprawia, że sięgamy po produkty przypadkowe, które akurat są w zasięgu ręki. Najczęściej nie są to produkty wartościowe, ale wysokoenergetyczne, które kuszą wyglądem i smakiem.
W takich okolicznościach nie zastanawiamy się, ile jemy, co jemy i jak jemy. Naszym celem jest zaspokojenie odczuwanej potrzeby – głodu lub apetytu. Często zjadamy za dużo, robimy to bezmyślnie i szybko. Zanim impuls z informacją „jestem już najedzony” trafi do naszego mózgu ( a trwa to mniej więcej 20 minut) zjadamy zdecydowanie więcej niż potrzebujemy.
Jedzenie w stresie.
Często, chcąc rozładować napięcie i negatywne emocje szukamy pocieszenia w jedzeniu. Czasami wynika to z przyzwyczajeń płynących z dzieciństwa, kiedy wynagradzano nam przykre wydarzenia jedzeniem, a zwłaszcza słodyczami. Dlatego sami już, będąc rodzicami, nie zapominajmy, by nie powtarzać błędów pokoleniowych i nie wynagradzać dzieciom przykrości jedzeniem. Kształtujemy w ten sposób nawyki, które trudno będzie zmienić dzieciom nawet w ich życiu dorosłym.
Szybkie jedzenie, poza chwilową przyjemnością i dostarczeniem sobie energii, nie niesie żadnych korzyści, można nawet stwierdzić, że jest szkodliwe.
Szybkie jedzenie – ” na nie”
Śpiesząc się połykamy nierozdrobnione kęsy, nie wiedząc, że już wstępne trawienie ( węglowodanów) ma miejsce w jamie ustnej pod wpływem enzymów wytwarzanych przez ślinę – amylazy ślinowej. Nie dajemy też możliwości przygotowania się naszemu układowi trawiennemu do odpowiedniego przyjęcia pokarmu. Dlatego, często po takich posiłkach czujemy się po prostu źle – nasz brzuch robi się wzdęty, czujemy się ciężko, odczuwamy wiele dolegliwości, które rzutują na nasz nastrój, a nawet naszą wydolność. Podstawowe negatywne odczucia to niestrawność, wzdęcia i zgaga.
Szybkie jedzenie sprzyja nadwadze, a ta z kolei prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych – cukrzycy, insulinooporności. Sama zmiana sposobu jedzenia może okazać się skuteczna w walce z nadwagą i otyłością
Moda na „slow- food”.
Nie trzeba być członkiem organizacji „slow-food”, by cieszyć się jedzeniem i jego smakiem. Szybkie jedzenie staje się nawykiem, w który bezmyślnie wpadamy. Choć nie jest łatwo zmienić dawne przyzwyczajenia, na pewno warto to zrobić. Pełna świadomość – myślenie o posiłku, z pewnością pozytywnie wpłynie na sposób w jaki go zjemy. Jedząc powoli damy sobie czas, by poczuć przyjemność jedzenia, poznać jego smak, a często po prostu miło spędzimy czas w rodzinnej lub romantycznej atmosferze.
Najpierw tworzymy sami własne nawyki, potem nawyki tworzą nas.” / John Dryden
Kilka ważnych pytań, które powinieneś sobie zadać…
- Czy posiłki spożywasz przy stole?
- Czy posiłki spożywasz sam, czy w towarzystwie innych osób?
- Czy w trakcie jedzenia pracujesz lub zajmujesz się czynnościami, które nie mają związku z jedzeniem?
- Czy po zjedzeniu posiłku (np. posiłku typu fast- fooods) czujesz się winny?
- Czy zapominasz o posiłkach i jesz dopiero po powrocie do domu?
- Czy odkładasz perspektywę zdrowego odżywiania” na później”?
- Czy twoje posiłki są przygotowane przez ciebie, czy kupione „na szybko”?
- Czy często zjadasz coś bezmyślnie oglądając telewizję?
- Czy posiłki jadasz regularnie?
Jeśli podobał Ci się nasz tekst, zmotywuj nas do działania i polub nas 🙂
Poradnictwo dietetyczne
Dietetyk Katowice – ul. Staromiejska 6
Dietetyk Pszczyna – ul. Katowicka 55 ( gabinet partnerski)



Napisz lub odpowiedz: